Zdjęcie grupowe na obozie Okinawan Kempo - Czechy
previous arrow
next arrow
Slider

Kyoshi Piotr Ciećwierz – Shiro Washi no Te

Kyoshi Piotr “Polander” Ciećwierz 

8 Dan 

Shiro Washi No Te

International Okinawan Kempo Federation – prezydent

Kyoshi Piotr Ciećwierz (8 dan), prezydent Międzynarodowej Federacji Okinawskiego Kempo urodził się i wychował w Warszawie. Tam też rozpoczął swoją przygodę ze sztukami walk. We wczesnej młodości trenował w wielu różnych ośrodkach. W latach 1974 -1980 był członkiem Warszawskiego Klubu Judo AZS-AWF, trenował także Shotokan Karate, Kyokushinkai i boks. Podczas studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie zaczął uczyć podstaw karate jako samodzielny Instruktor, jednocześnie kontynuował własną naukę w tej dziedzinie. Wiele też podróżował wygrywając liczne międzynarodowe zawody.

W życiorysie Piotra Ciećwierza są i trudne chwile. W 1980 roku gdy wychodził o kulach (kontuzja nogi nabyta podczas zawodów na Włoskiej Sardynii w 1979 roku) z Judo Club Uniwersytetu Warszawskiego przy Karowej został zatrzymany przez ZOMO – kontuzja i kule w obu rękach uniemożliwiły mu obronę lub choćby ucieczkę. Jak sam opowiada:

„Wsadzili mnie do więzienia za udział w demonstracji 3 maja. Rzekomo ktoś widział, że niby rzucałem kamieniami w Milicję”.

Kiedy go osądzono, dowiedział się, że ma tylko jedną dobę na wpłacenie sporej sumy pieniędzy, by odzyskać wolność. Podczas gdy inni lamentowali w poczekalni, postanowił działać.

„Znalazłem na podłodze niedopałek papierosa i zapałkę, użyłem jej by zapisać numer do znajomych, wybiłem szybę, by móc przekazać wiadomość komuś na zewnątrz. Nie było to łatwym zadaniem, gdyż wszyscy się bali i uciekali, pomogła mi dopiero starsza kobieta. Dzięki temu mój ojciec dowiedział się, gdzie jestem i mógł mi pomóc w wybrnięciu z tarapatów”.

Po tym wszystkim Piotr Ciećwierz dostał ultimatum od SB – albo współpraca ze Służbami Bezpieczeństwa (miałbyć ich agentem na uczelni), albo wydalenie z AWF AZS Warszawa, gdzie wówczas studiował.

„Wybrałem to drugie – zostałem wydalony z uczelni” – wspomina.

Pasja jaką były sztuki walki jednak przetrwała. Jednym z uczniów Piotra Ciećwierza był Grzegorz Przemyk, którego śmierć rozemocjonowała całą Polskę. W maju 1983 roku ów młody poeta został pobity przez milicjantów, w wyniku czego zmarł.
„Po tym zdarzeniu UB zabrało mnie z domu do pałacu Mostowskich gdzie miałem wielogodzinne przesłuchania.„Próbowano tak ukierunkować bieg zdarzeń, by zasugerować, że śmierć Grzegorza nastąpiła w wyniku urazu nabytego na prowadzonym przeze mnie treningu”– wspomina Piotr Ciećwierz. „Pamiętam doskonale jak podczas pogrzebu stałem przy trumnie Grzegorza w towarzystwie m.in. Ks. Jerzego Popiełuszki. Mszę odprawiał bp Władysław Miziołek, a w uroczystościach kościele i na cmentarzu na Powązkach więzły udział tłumy”.

W roku 1984 przeprowadził się do USA, gdzie kontynuował naukę sztuk walki u profesjonalnych instruktorów, wśród których można wyróżnić: Jamesa Takemoriego (9 Dan – trener kadry olimpijskiej USA w Judo), Joe Lewisa, Bila Wallacea i Jeffa Smitha (wszyscy trzej byli Mistrzami Świata w Full Contact), Profesora WallegoJay’a (Mistrza Ju-Jitsu) oraz FrankaDux’a (Mistrza Kumite, którego historia trafiła na ekrany w postaci filmu Krwawy sport z Jean Claude Van Damme w roli głównej).

Cały ten czas Piotr Ciećwierz nieustannie przekazywał swoją wiedzę innym. Od 1984 roku był instruktorem Drużyny Sztuk Walk Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie, D.C. W między czasie wygrywał Stanową Olimpiadę Judo w Maryland. W tym stanie też w latach 1986-1988 pracował jako instruktor w Narodowym Instytucie Zdrowia w Bethesda. Dostąpił także zaszczytu otrzymania stopnia 3 Dan od Yukimitsu Kano – Prezydenta Kodokan Judo Institute w Tokyo, Japonia.

W 1988 roku Piotr Ciećwierz wziął udział w treningu rodowego systemu, zwanego Ryu-Te mistrza Taiki Seiyu Oyaty. Tam właśnie poznał twórcę tego systemu – Taikę. Taika jest to zaszczytny tytuł oznaczający twórcę lub głowę rodziny.
„Byłem przekonany, że lata ciężkich treningów przygotowały mnie na spotkanie z Wielkim Mistrzem. Bardzo się pomyliłem. Nic, z czym wcześniej miałem kontakt nie przygotowało mnie do spotkania z Taika Seiyu Oyatą” – wspomina. – Po porannym treningu i obiedzie zostałem zaproszony na zaawansowany trening. Spotkał mnie duży zaszczyt, bo zaproponowano mi udział w pokazie. Byłem pewny siebie i nie wiedziałem, co mnie czeka, więc zgodziłem się bez wahania. Taika poprosił mnie, żebym go zaatakował. Nie chcąc skrzywdzić sześćdziesięcioletniego “staruszka” wyprowadziłem cios, zatrzymując go tuż przed szczęką Taiki. Taika uśmiechnął się i powiedział: ”Proszę, żebyś mnie uderzył, a nie wyciągnął ramię”.
Trochę zawstydzony Polak wyprowadził silny cios ze złością.
„Pamiętam tylko silny ból przedramienia i to, że ocknąłem się w kącie Dojo. Ta sytuacja powtórzyła się dwukrotnie. Techniki obronne, których używał Taika, były mi zupełnie obce. To było niesamowite – jeden ruch i leżę, zrozumiałem wtedy, że spotkałem prawdziwego Mistrza”.

Z jednej strony nowa inspiracja, z drugiej całkowite pogubienie się w dotychczasowych treningach zachwiało wiarą w sens jego dotychczasowych poczynań. Jedyną szansą na wybrnięcie z kryzysowej sytuacji było planowane w Nowym Jorku zgrupowanie z udziałem Taiki. Przed zajęciami podszedł więc do mistrza, ukłonił się i poprosił o rozmowę.
„Lekko załamany powiedziałem mu o swoich uczuciach i o tym, że zrujnował mi życie, odbierając wiarę w to, co przedtem robiłem i uświadamiając mi błędne rozumienie mojej drogi.”
Taika jednak uśmiechnął się i powiedział, że nie wolno mu się poddawać, ponieważ to, co uprawiał dotychczas przygotowało jego umysł i ciało do prawdziwego treningu.
„Tak zaczęła się moja fascynacja Taiką, jego osobowością i jego sztuką. Zafascynowało mnie to do tego stopnia, że przez kolejne lata musiałem udowadniać wierność jemu i jego systemowi. Oprócz systemu jego walki, musiałem się od Taiki uczyć także historii, filozofii i pedagogiki” – przyznaje Kyoshi Piotr Ciećwierz.
W latach 1988-1989 był głównym instruktorem drużyny Judo w Akademii Marynarki Wojennej w Annapolis, Maryland.

W 1990 roku Piotr Ciećwierz został oficjalnie przyjęty do organizacji Taiki – Ryu Te Ren Mei. W tym samym roku, w trakcie pobytu w Los Angeles spotkał się z Jeanem Claudem Van Dammem.
„Dostałem propozycję, być jego dublerem. Okazało się, że jesteśmy tego samego wzrostu i budowy. Podczas robienia albumu zdjęciowego zapytano mnie jak mam mieć na imię, gdyż moje jest nie do wymówienia. Nie zastanawiając się powiedziałem: „Polander”.Pomysł wziął się dumy z faktu bycia Polakiem oraz ze sławnego w tamtych latach filmu Highladner (Nieśmiertelny).
Poproszono mnie żebym uczył w Dojo Franka Duxa w Hollywood, który był reżyserem scen walk w filmach Van Damma. Po kilkudniowych zajęciach Mr.Dux zaproponował mi reprezentowanie jego systemuDUXNinjitsuw Stanach i Europie. Kuszącą propozycję odrzuciłem ze względu na nieukończone treningi z Mistrzem Oyatą”.

W kolejnych dwóch latach Piotr Ciećwierzpowrócił do Narodowego Instytutu Zdrowia jako instruktor sztuk walk. W 1993 roku rozpoczął nauczanie sztuki Ryu Te wśród pracowników i studentów – największej uczelni Marynarki Wojennej – Narodowego Medycznego Centrum Marynarki Wojennej w BethesdaMaryland, a w latach 1993-94 prywatnie szkolił w zakresie sztuki samoobrony pracowników Central IndelligenceAgency i Federal Bureau od Investigation.

W 1995 roku Piotr Ciećwierz został wyróżniony stopniem 5 Dan przez Mistrza Oyatę i zaproszony do wąskiego grona jego najbliższych uczniów i spadkobierców jego rodowej sztuki – zwanego OyataShinShu Ho. W czerwcu 1997 roku otrzymał promocję na 6 Dan podczas testu w Kansas City.W 2005 roku podszedł do kolejnego testu, po którym otrzymał stopień 7 Dan. Od tego czasu Piotr Ciećwierz wielokrotnie towarzyszył Mistrzowi Seiyu Oyacie w podróżach po USA, Japonii, Okinawie i Polsce, pogłębiając tym samym swoją wiedzę w zakresie Okinawan Kempo.
Od 1995 roku nieprzerwanie naucza w swoim własnym Dojo – „Polander Academy of Martial Arts” w mieście Bethesda, MD.

Kyoshi Piotr Ciećwierz nigdy nie zapomniał o swoim pochodzeniu i powołał do życia Międzynarodową Federację Okinawskiego Kempo z główną siedzibą w Polsce. Organizacja rośnie systematycznie posiadając obecnie lokacje w Polsce, Izraelu, Czechach i USA.

W 2016 roku Kyoshi Polander utworzył swój własny system Shiro Washi No Te (Ręce Białego Orła), będącego syntezą wszystkich zdobytych przez niego doświadczeń w zakresie sztuk walki. W tym samym roku na Okinawie został wyróżniony przez Mistrza Tetsuhiro Hokamastopniem 8Dan oraz tytułem Kyoshi.
Kyoshi Polander regularnie odwiedza Polskę, by nauczać i propagować Okinawan Kempo , nie ustaje także w tych działaniach na terenie innych krajów świata.