Wybierz swój język

Karate - Do kontra Karate - Jutsu

Karate-Do

     W czasach rządów szogunatu klanu Tokugawa, których okres zaznacza koniec wojen domowych w historii Japonii, zaszła zmiana w sztukach walki z tamtego czasu, przejście ze sztuki Bujutsu (sztuk wojennych) do Budo (Drogi wojny). Zmiana w filozofii sztuk walk z koncentracji na zabiciu przeciwnika, do dążenia do bycia lepszą moralnie osobą poprzez ciężki trening. Karate-Jutsu, sztuka okinawskiej klasy wojowniczej, prawie wymarła z końcem królestwa Ryukyu (1879), kiedy Okinawa została podbita przez Japonię, na jej miejsce do życia weszło Karate-Do styl praktykowany poza klanami wojowników. Karate-Do jest ścieżką samorozwoju, jedną ze sztuk ZEN. Sztuki ZEN mogą być podzielone z jednej strony na siedzącą sztukę Zen, zwaną Zazen a z drugiej na sztuki Zen w ruchu, jak sztuka łucznictwa, kaligrafii, ceremonia parzenia herbaty, układanie kwiatów i pozostałe sztuki walki. Łatwo jest zauważyć aspekt Zen w sztuce walki - Łucznictwa (Kyūdō), niż w Karate. Chyba, że oglądamy kata, które jest jak sztuka Kyūdō, przygotowaną wcześniej formą, którą powtarzamy ciągle i ciągle aż do skutku. Gdy w medytację ZEN wkładamy całą siłę woli i uważność w umysł i proces myślenia, by w ten sposób zatrzymać przepływ niekontrolowanych myśli w ruchomych sztukach ZEN, wkładamy całe skupienie mentalne w procesy woli, ruchy naszego ciała. Ostateczny cel osoby praktykującej Do polega na tym, by w rezultacie codziennej praktyki tych samych ruchów z kompletną uważnością stać się jednym z ruchem. W Karate-Do, relacja między praktyką kata, a kumite jest znikoma, są to dwie kompletne inne dyscypliny, nikt nie walczy w ten sposób, w jaki wykonuje się kata.

Karate-Jutsu

     Karate-Jutsu jest terminem, który pojawia się coraz częściej, tak jak style Koryu - (stare szkoły). Prawdą jest, że niewiele szkół Karate praktykuje sztukę okinawskiej klasy wojowników sprzed końca królestwa Ryukyu. Sztuka okinawskiej klasy wojowniczej składała się z technik walki uzbrojonych (Kobudo) i nieuzbrojonych (Tuite). Jedna sztuka idzie ręka w rękę obok drugiej. Jednym z najbardziej znanych klanów wojowniczych na Okinawie był klan Uhugushku, zaczynający się od słynnego Wojownika tego klanu „Oni” Uhugushku (lata 1400 – 1469). Klan był odpowiedzialny za ochronę bram oraz prywatnych komnat i sypialni rodziny królewskiej na zamku Shuri. Ostatnim żywym wojownikiem (potomkiem) tego wielowiekowego klanu przekazał swoją wiedzę i sztukę Kobudo oraz Tuite nieżyjącemu już Sensei Taika Seiyu Oyacie (1928 - 2012). Techniki Tuite, tak jak techniki Kobudo, były trenowane z partnerem wojowniczej klasy. Nie wiemy kiedy dokładnie praktyka kata rozpoczęła się na Okinawie; źródła nie sięgają dalej niż kilkaset lat wstecz do początku XVIII wieku. W Karate-Jutsu, kata jest „magazynem”, katalogiem różnych technik, przekazywanych dla następnych generacji. Jest to również narzędzie do doskonalenia ruchów ciała, stóp, ramion i rąk, aby móc wykonać Tuite na agresywnym napastniku, jeżeli wie się jak używać tych ruchów. Ta praktyczna wiedza jest w dużej mierze obecnie zagubiona, współczesne Karate, Karate Do, składa się tylko z podstawowych, widocznych technik w kata, czyli ciosów, kopnięć i bloków. W Karate-Jutsu ruchy praktykowane w kata są inne niż te praktykowane w Karate-Do. W Karate-Do przekazywana jest tylko wiedza o tym jak ruch się kończy. Na przykład za Shuto-uke podąża Nukite. W Karate-Jutsu natomiast, podana jest już wiedza o tym, co dzieje się między tymi ruchami i ta wiedza sprawia, że technika działa. Hanshi Piotr Polander upublicznia tajny kod ukryty w kata. Jest to kod bardzo złożony, wymagający wielu lat praktyki pod okiem mistrza Jutsu w celu jego zrozumienia. Praktykujący Karate-Jutsu uczą się, że ruchy które podążają po sobie w kata są jak litery alfabetu, przez kombinacje różnych liter, praktykujący tworzy nowe słowa, a z nich potem wyrazy przez kombinacje oddzielnych technik z kata lub z innych kata, praktykujący uczą się samoobrony. Praktykujący Karate-Jutsu, dzieli kata na sekcje i zawarte w nich techniki i łączy te techniki w praktyce przy różnych aplikacjach z partnerem. Oddzielne ruchy mogą być praktykowane z wielorakimi powtórzeniami. Ale poprzez trening kata jako całości, ćwiczy się dopiero właściwą mechanikę ciała, której rezultatem są piorunująco szybkie odruchy i automatyczne odpowiedzi ciała na dane sytuacje. W Karate-Jutsu praktyka kata jest podstawą samoobrony w prawdziwej walce. W Karate-Do ruchy praktykowane w kata nie są zbyt praktyczne w rzeczywistej konfrontacji.

,,Zły Uke”

     Twój partner treningowy, ten który ciebie atakuje, daje ci możliwość praktyki twoich technik samoobrony i nazywane jest Uke. Różne style „Do” używają złych uke do treningu. Jeśli spojrzysz na demonstrację Aiki-do, uke - atakujący w przypadku treningu technik czy demonstracji, prostuje jedynie rękę naprzód. Co jest bardzo odległe od ataku podczas prawdziwej walki np. w pubie. A kiedy następuje kontakt atakującego z obrońcą, atakujący nie tylko nie kontratakuje, ale jeszcze pomaga obrońcy przy jego wykonaniu techniki. Co skutkuje spektakularnym toczeniu się po ziemi. Tak samo jest w większości demonstracji Karate-Do, gdzie atakujący rozpoczyna swój atak poprzez krok w przód w zenkutsu-dachi i używa ciosu Junzuki (przykładowo) zazwyczaj z dystansem, który nie jest zbliżony do tego w prawdziwej walce. Następnie, kiedy skończy swój atak, pozostanie on w tej pozycji z wyprostowanym ramieniem, dając czas obrońcy na skończenie jego techniki obronnej. Oczywiście dla osoby początkującej, potrzeba czasu, by nauczyć się technik z samoobrony w wolniejszym ruchu. Ale dość szybko atak musi zacząć odbywać się w bardziej rzeczywistych warunkach. Bez zenkutsu-dachi i junzuki/gyakzuki, ale z typowymi szybkimi bokserskimi kombinacjami z natychmiastowo powracającą ręką. Karate-Do odnosi się do Karate-Jutsu tak jak sztuka kaligrafii odnosi się do pisania litery. Sztuka kaligrafii, ćwiczy, poprawia, perfekcjonuje wykonywanie tego samego ruchu codziennie przez lata używając specyficznej pozycji, techniki i stanu umysłu. Pisanie litery w ten sposób byłoby bardzo niepraktyczne. By napisać literę potrzebujesz innej techniki, ale także innej wiedzy, musisz się nauczyć poprawnej gramatyki zrozumieć różne style pisania itd.

     Na jednym z naszych seminariów Kempo, które są otwarte dla wszystkich, pamiętam mistrza aikido, który dołączył po raz pierwszy, ćwiczyłem z nim razem w grupie kiedy Hanshi Peter Polander podszedł i grzecznie poprosił czarnego pasa z Aikido 5 dan o wykonanie dźwigni na nadgarstek, która jest podstawową techniką aikido. Nasz mistrz dał z siebie wszystko, ale technika nie zadziałała na Hanshim Polanderze. Po raz pierwszy zobaczyłem zawstydzenie na twarzy mistrza aikido, gdy zrozumiał, że jego technika nie zadziałała, a pół sekundy później ujrzałem jego otwarte w niedowierzaniu usta, gdy leżał na podłodze. Wiem, że Hanshi Polander zrobił na nim kontrtechnikę, która odwraca dźwignię na nadgarstek na atakującym, ale nie widziałem w ogóle co się dzieje, stało się to zbyt szybko. Tym jest właśnie różnica między praktykującym Do a Jutsu. Osoba praktykująca Do (Aikido, Karate Do, ...) może szlifować technikę, ale jej rezultat nie będzie praktyczny, osoba praktykująca Jutsu musi mieć inną wiedzę. Zrozumienie mechaniki własnego ciała, aby być jak najbardziej efektywnym w wykonywaniu techniki, ale także ciała przeciwnika, by wiedzieć, gdzie są słabości z jakiego kąta można wykonać technikę, jak zniszczyć balans przeciwnika ze 100% skutecznością na przeciwniku, który stawia opór i próbuje cię zranić. Musiało być to ciężkie zderzenie z rzeczywistością dla praktykującego mistrza aikido, który ćwiczył swoją sztukę przez lata. Jeżeli przez całe te lata ćwiczysz obronę przed nierealistycznymi atakami ze ,,złymi uke”. To wystarczy pół sekundy, aby zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie te lata praktyki były nieskuteczne. Niewiele osób potrafi sobie z tym poradzić. W przypadku mistrza Aikido na początku zaczął on się uczyć Okinawskiego kempo, ale po chwili wrócił już do tego co dobrze znał i nie widzieliśmy go już ponownie. Co jest zrozumiałą ludzką reakcją. Mieliśmy też inne przypadki, ale te są dosyć wyjątkowe. Mistrz Karate z innego stylu, profesjonalista z dekadami doświadczenia, który przyszedł na nasze seminarium i zobaczył różnicę między Do, które ćwiczył, a Jutsu którego doświadczył. Postanowił odłączyć się od organizacji, którą w dużej mierze sam stworzył i zacząć wszystko od początku. Takie działania wymagają ekstremalnie silnej osobowości oraz brutalnej szczerości i uczciwości. Chyba, że „kaligrafujący” nauczy się innych (niepotrzebnych) umiejętności to nie będzie on w stanie pisać interesujących książek, tak samo w przypadku praktykującego Do, by być efektywnym w walce, potrzeba więcej niż normalnej praktyki kata i kumite.

Do czy Jutsu?

     Naturalnie teraz pojawi się pytanie, co powinienem ćwiczyć, Karate-Jutsu czy Karate-Do? Sztuka klanów wojowników z Okinawy jest bardzo złożona, wymaga wielu lat nauki. Dojo, które ją trenują są niezwykle rzadkie. Jeśli widzisz aplikacje z partnerem z wysokimi kopnięciami i z użyciem postaw jak zenkutsu-dachi, neko-ashi-dachi, albo jakiejkolwiek inne dachi, to nie jest to Karate-Jutsu. Jakikolwiek rodzaj rywalizacji nie ma nic wspólnego z Karate-Jutsu. W naszym świecie lekcje, na których uczy się Karate-Do dyscyplina ciała i umysłu są być może ważniejsze niż umiejętność walki o życie. Omówiliśmy już wcześniej fakt, że wykonywanie kata codzienne jest dyscypliną zen w ruchu. Wzmocnienie naszej woli, które jest wynikiem tej praktyki, jest nieocenione dla współczesnego człowieka w radzeniu sobie z codziennymi problemami, takimi jak stres, nerwowość, niezdecydowanie. Karate-Do jest przepiękną sztuką, która wyposaża praktykującego w sposób myślenia, który przygotowuje do radzenie sobie z codziennymi życiowymi problemami w niepowtarzalny sposób. Z drugiej strony, zachowanie i kontynuacja rozwoju wiedzy i sztuk walki, które były rozwijane i perfekcjonowane na przestrzeni wieków przez okinawskie wojownicze klany, jest obowiązkiem każdego, kto miał przywilej doświadczyć przekazania tej wiedzy. Na Okinawie nie była ona do odbioru dla wielkich mas, lecz dla kilku wybranych osób, dla reszty świata zasada jest taka sama. Jeśli jesteś zainteresowany obejrzeniem niektórych zastosowań kata-Jutsu, odwiedź nasz Youtube channel www.youtube.com/@okinawankempokarate

Dagmar Uythethofken
Shiro Washi Ryu Kempo Sandan

Tłumaczenie: Mikołaj Milczarek - Metzner

Sensei Dagmar

 

Sensei Dagmar Uythethofken (3 Dan)

        Dagmar Uythethofken, urodzony w Brukseli w Belgii 12 marca 1976 roku, rozpoczął swoją przygodę ze sztukami walki w 1985 roku przez Judo i później Jujitsu. Kiedy przeprowadził się do innego miasta, mógł wreszcie uprawiać sztukę, która najbardziej go interesowała, czyli karate. Po 5 latach praktykowania karate Wado Ryu, został zmuszony do przerwania sztuk walki na jakiś czas, aby kontynuować profesjonalną karierę jako pianista klasyczny. Po studiach były okresy treningu Wado Ryu i YMAA White Crane-Long Fist kung fu, aż w końcu wraz z żoną i córką wyjechał za granicę do Krakowa, gdzie w 2014 roku zaczął ćwiczyć Okinawan Kempo z Sensei Norbertem Andrzejewskim.

Dojo Shiro Washi Ryu Kempo - Kraków Lotników

powered by social2s